Lekcja otwarta


    Listopad jest szczególnym dla Polaków miesiącem. Czas refleksji i wspomnień bliskich, którzy odeszli, wciąż jest ważniejszy od maskarad i roztańczonych „dance macabre” tak popularnych w kulturze Zachodu. Chwila zadumy nad tym co było i tym, do czego dążymy sprzyja realizacji tematów poświęconych utworom żałobnym. W podręczniku do języka polskiego programu „To lubię!” kl. II gimnazjum M. Jędrychowska i Z. A. Kłakówna zaproponowały rozdział zatytułowany:” Z tym pogodzić się trudno”. Umieściły w nim cykl wierszy poruszających tematykę śmierci, kładąc szczególny nacisk na utwory pisujące rozpacz rodziców po stracie dzieci. Niezwykle trudne do opisu przeżycia mogą stać się doskonałym materiałem do pracy z młodzieżą nad sensem bólu i cierpienia w życiu człowieka. Oczywiście nie mają one na celu podania gotowych recept na poradzenie sobie z osobistymi tragediami, jedynie mogą być zajęciami skierowanymi na przeżywanie i odczuwanie, i taki jest ich cel najważniejszy.
    Autorki podsunęły doskonały pomysł przeprowadzenia lekcji poświęconych „Trenom” Jana Kochanowskiego. Korzystając z tej propozycji postanowiłam przeprowadzić lekcję otwartą w klasie II a naszego gimnazjum. Uczniowie napisali zaproszenia dla rodziców i Rady Pedagogicznej z potwierdzeniem obecności i rozpoczęliśmy przygotowania. Do zadań klasy należało przyniesienie przedmiotów związanych z dzieciństwem i starością. Dwie uczennice przygotowały referat o Janie Kochanowskim ( wykorzystując w tym celu techniki komputerowe)
    W piątek 07 listopada 2003 r. o godz. 11.50 rozpoczęłam zajęcia od powitania gości, którzy poświęcili swój czas i przyszli na lekcję otwartą.
Na wstępie poprosiłam uczniów to, aby opowiedzieli o przedmiotach zgromadzonych na dwóch stolikach ustawionych pośrodku klasy. Na jednym z nich leżały poukładane dziecięce ubranka i zabawki, na drugim stare okulary, fajka, druty z włóczką. Pomimo tremy związanej z obecnością „obcych”, uczniowie chętnie mówili o uczuciach związanych z rzeczami wyeksponowanymi przed nimi. Potem zdjęłam z ramion czarną chustę ( celowo tego dnia byłam ubrana na czarno) i poprosiłam o skojarzenia nią. Gdy w trakcie omawiania symboliki czerni padło słowo: „śmierć” zakryłam chustą przedmioty dziecięce i przeczytałam „Tren VIII” i „Tren X” Jana Kochanowskiego. Wrażenie było piorunujące! ( tak przynajmniej sądzę). Faktycznie, tak jak to opisały autorki programu „To lubię!” na twarzach dzieci i rodziców przybyłych na zajęcia mogłam dostrzec łzy wzruszenia. Udało się osiągnąć to co zamierzałam-poruszyć, wzruszyć i przede wszystkim pokazać , że bariera pięciu wieków nie znaczenia , gdy w grę wchodzą prawdziwie i po mistrzowsku przelane na papier uczucia zrozpaczonego ojca.
Zapisałam temat: ”Pełno nas, a jakoby nie było”- co czuje ojciec po stracie dziecka?
Sylwia Kołakowska i Ewelina Witkowska wygłosiły referat o poecie z Czarnolasu , prezentując przygotowany plakat i książeczkę z kserowanymi tytułowymi stronami pierwodruków utworów J. Kochanowskiego. Prelekcja dziewcząt wcześniejsze moje działania miały na celu zwrócenie uwagi uczniów na to, iż Jan Kochanowski to nie tylko czołowy poeta renesansu, ale też człowiek przeżywający dramat śmierci dziecka. W ten sposób chciałam przybliżyć tę postać i przez ten fakt ułatwić zrozumienie poezji renesansowej.
    Następnie przeszliśmy do analizy stylistyczno-semantycznej „Trenu VIII” i zapisania uczuć podmiotu lirycznego pod tematem lekcji. Pracą domową było pamięciowe opanowanie wybranego trenu.
    Po przeprowadzonych zajęciach potwierdziłam swoje przekonania dotyczące sensu organizowania lekcji otwartych. Nadal uważam, że należ je przeprowadzać, ponieważ przybliżają naszą pracę rodzicom i pozwalają na bezpośrednią obserwację metod stosowanych w trakcie zajęć . Dodatkowo uczniowie sami przejmują na siebie większą , niż zazwyczaj, odpowiedzialność za powodzenie takiej lekcji, stąd intensywniejsze skupienie, bardziej wytężona praca i ( czego nie da się ukryć) cisza i spokój. Długo jeszcze po przeprowadzeniu tego typu lekcji chęć uczniów do szczerej współpracy z nauczycielem jest niezwykle wysoka.