BLOG - prapremiera

2003.09.ROKiS.Suwalki

 

BLOG
Na różne sposoby człowiek próbuje powiedzieć innym kim jest, jak postrzega świat, który go otacza. Od wieków ludzie próbują powiedzieć o tym używając uniwersalnego języka sztuki ...
67 zespołów teatralnych wystartuje wiosną w Przeglądzie małych form teatralnych dla młodzieży gimnazjów województwa podlaskiego zorganizowanym przez Podlaskie Kuratorium Oświaty
Dramat i tragedię pozostaw teatrowi


„Świat młodzieży staje się coraz bardziej hermetyczny, odgrodzony od naszego świata cynicznym hasłem bez przeszłości i przyszłości”. Marek Kotański


  Teatr Karola Wojtyły przygotowuje spektakl

W sieci… w realu…
I to właśnie dla tych uczuć warto żyć, wiedząc że znaczymy dla kogoś coś więcej...
 „Listy w cyfrowej butelce, rękopisy w szufladzie z pikseli, otwarte pamiętniki”, czyli świat blogów – całkowicie wirtualny, czy skupiający jak w soczewce wszystkie realne problemy?
Czy w sieci jesteśmy całkowicie anonimowi? Czy możemy wreszcie być sobą lub przeciwnie, wykreować z marzeń nowe Ja? A może szukamy na blogu bratniej duszy, kogoś, kto myśli i czuje podobnie jak my? Czy blog nie jest zbyt łatwą ucieczką od wolności, aby odreagować to, co nas denerwuje, aby pójść za modnymi „fazami” i „schizmami”?
Każdy blog pisany jest niby w ukryciu, ale istnieje gdzieś wielka potrzeba dialogu, by ktoś zajrzał, zauważył, skomentował, po prostu był z nami, aby przełamać samotność w sieci, w realu.
Blog to Theatrum Mundi - żywioł słowa, IRC, emotikonów, komputerowej grafiki. Komentatorzy bloga łączą treść rozmowy z emocjami za pomocą emotikonów niemal tak szybko, jak to się dzieje w przypadku rozmowy twarzą w twarz. Jednak bloger może tylko powiedzieć: Klikam, więc jestem; osobowości online, nie wyznaczają granice ciała, czasu i konkretnego miejsca.
Czym zatem jest ten swoisty teatr blogów – ucieczką od czy pogonią za rzeczywistością?
Imperium blogów od pewnego czasu intryguje artystów: przedstawienia Teatru Starego w Krakowie, powieść „Dentro”, płyta zespołu Pogodno – to dowody uwodzenia przez żywioł nowego języka, plastyczność opisu, emocjonalność wyznań. Polszczyzna młodych ludzi radzi sobie ze światem zadziornie, ironicznie, dowcipnie, jednak czasami zbyt po grafomańsku i grubiańsku.

Dziwny jest ten świat w sieci… i w realu…

BLOG
sztuka na dwie ręce i komputer
 
pamiętnik pisany miłością i nienawiścią
prawdziwa historia
tylko ja i mój świat
urodzona trzynastego w piątek
będę twoją różą
za malowaną tęczą
blog nastolatki
błyskam ci ja mym metalicznym lakierem
have you ever been in my mind
matka mnie opierniczyła
impuls iskrzących myśli podrywu
klasa na obcasach
koszmaru ciąg dalszy
o bzdetach
mydziecisieci
nigdy nie trać nadziei


Występują
ulotna – ula
lobacek – bartek
kakaowy potworek – Ola
vanessa – dominika_n
agataka – mariola
dada – klaudia
@linka – beata
cinderella – natalia
mevillian – patryk
meg755 – daria
grzeszna anielica – monika
lenka – dominika
presila – iwona
plastic – norbert
nought – kordian
iri – kasia


 

Blog sztuka na dwie ręce i komputer

...I to właśnie dla tych uczuć warto żyć, wiedząc że znaczymy dla kogoś coś więcej...
 

Poszlibyśmy wszyscy do jakiejś kliniki, gdzie wszczepiliby nam w twarze małe, bajeranckie wyświetlacze lcd, jak z komórki, takie implanciki fajniusie, żeby na nich nam sie wyswietaly emotikonki kiedy złe jesteśmy to :-@, a kiedy wesołe to :-) i wtedy można by pokazywać bez slow o co nam chodzi i jaki jest nastrój ogólnie, a drugi człowiek łatwiej by rozumiał, a inni by zazdrościli i patrzyli na nas jak w autobusie sobie pokazujemy :-P.
można by chatowac na realu.
 

Obiecywalam sobie, ze juz nigdy wiecej tego nie zrobie, ale nie wytrzymalam. przez cala wczorajsza noc myslalam, zeby rzucic to wszystko, nie wracac tutaj do tego bloga, zanim bedzie za pozno, pieklo i sodoma, ale jak tylko rano otworzylam oko to pierwsze co zrobilam to tutaj przyszlam, zebyc cos dopisac. podobno mecz byl wczoraj i polska wygrala nie wiem z kim i po co to wszystko. takze nie wiem jak to dalej bedzie, na razie kocham was wszystkich za to co mi tu komentujecie pod moimi wpisami i mysle, ze bez tych slodkich wpisow byloby moje zycie puste, smutne, jalowe... czegos by mi brak doglebnie byloby. ale jednoczesnie powoduje to, ze jestem taka zniewolona i trzese sie i drze cala na sama mysl o tym, ze moge sie zalogowac kiedy jestem niezalogowana albo ze moglabym sie wylogowac kiedy jestem zalogowana. nie wiem jak sobie z tym poradzic zupelnie. przeszlam juz pieklo nalogu i wiem co to jest najnizsza ludzka opinia, bo doswiadczylam jej na sobie wielokrotnie, i na boga nie chcialabym, aby sie to tutaj jeszcze raz powtorzylo przez internet. jestem zdruzgotana. gdybym chociaz byla mlodym poeta z warszawy moglabym na swoim zdruzgotaniu gdzies zajechac, a tak to sie bede tylko druzgotac na prozno bo nikt sie tym nie zainteresuje. nawet kotanski mnie ignoruje. chyba ze ktos mnie inny zauwazy, jakas dobra i wrazliwa dusza z pomocna dlonia, ktora potrafi wysluchac i nie oceniac od razu tylko znalezc jakies trafne rozwiazanie. nie wiem czy mam opisywac szczegoly tego wszystkiego, nie wiem czy kogos one zainteresuja. czy w ogole moja osoba kogos interesuje? krzycze do was ludzie w tym temacie na lamach tego bloga. odpowiada mi cisza. glucha, ponura. studzienna. nie ma ludzkiego ucha zdolnego wysluchac moj glos. waiting is sad. chcialabym aby deszcz bebnil o parapet. bardziej rytmicznie. bardziej metalicznie. chcialabym odejsc stad na zawsze. jak wichura, jak kos, jak grab na wietrze. jednak zyc bez tego juz nie moge. nie moglabym. jestem w kleszczach...
 
  


 
Aha... Od nalogu do nalogu tez wedruje, wiem, jak sie czujesz, malutka... A siec to jeszcze nie tak zle, przynajmniej sie rozwinac mozesz, a nie zeslizgnac jeszcze nizej...
 
addyktofobia. lek przed uzaleznieniem sie. odrzuc go. niech twe slabosci beda twa sila. zloto przekuj na stal.

czasem, zycie w sieci potrafi odslonic bardzo sekretne obszary zycia poza siecia. badz czujna, i nie przepusc zadnej okazji.
 
  
Zaopiekuje sie toba dziecko. Nie jestes już sama.


   kolejny dzien do odkreslenia

i to juz z samego rana...
gina psy
ludzie sie gubia
ciagle kradzieze
nie ma pewnosci
na tym swiecie
znowu kogos zabili
w telewizji.
aleś ty  rozpoetyzowana. daj więcej tych swoich wierszuff.
jak dobrze oddychac w swiecie.


do mlodych
albo wezniecie zycie za morde,
albo przecieknie wam ono przez palce
milej zabawy
im mocniej zaciskacie piesc, tym wiecej wycieka spomiedzy palcow.
po co chwytac?
w razie braku błon pławnych zawsze pozostają jeszcze rękawiczki jednopalczaste, niewiele, ale zawsze
  
 Lichości egzystencji mojej osoby omówienia ciąg dalszy…
 
Spuścizną życiową moją mogę nazwać chyba, ten pech co mi najbliższym przyjacielem bywa
 Ulotna.

Zauważyłam, ze na świecie panuje wieczna zaraza, zaraza poszukiwania sensacji, życia obłudą, żywienia się krwią niewinnych. Od kiedy przyglądam się uważniej tym zjawiskom, stwierdzam, że choroba obejmuje ludzi dotąd „normalnych”w postępie geometrycznym. parapety!
No, ja też slyszałam coś takiego , że pewna jest tylko śmierć i podatki
ja uważam, że jest jakaś sprawiedliwość jednak i to nie tak , że caly czas będziesz miala pecha
na 100 % uważam i mam nadzieję, że te osoby, które powinny żyć dobrze , będą tak żyły
trzeba uparcie dążyć, w życiu nie można mówić ' nie starczy sił '
trzeba trwać ,dążyćjeśli obluda swiata Cie przeraza
to dobrzebo w niej nie uczestniczysz
z reszta nie jestes w tym samaludzie nie są tylko obludni

a Ci co nie są, zasługują na Twój szacunek
  piszesz o normalnych ludzkich reakcjach.. normalnych, co nie znaczy, że pozytywnych. Lepiej widzieć wady i błędy u innych, niż u siebie; lepiej pouczać, niż być pouczanym, lepiej zrobić komuś świństwo, niż samemu się w brudzie taplać.
Ot - taka chęć wybielania się, postawienia siebie w dobrym świetle. Wszyscy tak mamy czasem - niestety..
jeśli to są normalne ludzkie reakcje, i ja mam żyć w tego typu normalności to ja podziękuję za tą wątpliwą przyjemność....
 lobacek


a wiecie ze ulotna jest kosmitką? :)

bo tak cudownych osób jak ona nie spotyka sie na naszej planecie.
I wiecie co wam jeszcze powiem? :) Zakochałem sie w kosmitce.. :) Najpierw mnie porwała.. wszczepiła miłość do mojego ludzkiego serduszka... :* a teraz sie o mnie troszczy jak o dojrzewającego pomidora. :P czuje ze jestem jej jeszcze do czegos potrzebny.. tylko nie wiem do czego...
Ulotna
zamykam oczy...czy to pomoże? nie zatrzyma obrazów, które wciąż buduje serce, cegiełka po cegiełce...ludzi bez wiary i ludzi pijanych swoją duma złamanej w pół zapałki, która jeszcze nie zdążyła się wypalić, a już jest niepotrzebna...

tak nie potrzebuję ich, tych ludzi bez marzeń, bez reakcji na moje poświęcenie dla nich a ich rzekomą krzywdę. Jeśli chcesz być złamaną przez innych zapałką i chcesz dołączyć do ich haremu, gdzie rozpustnie trwonią moje zaufanie do ciebie...bywaj zdrów dawny przyjacielu... twoja agresja względem mojej bezbronności to twoja walka przegrana, bo jestem niewinna..a prawda, nie znasz tego słowa...
 
Siema.....!!!!
Dzis postanowiłam nic nie robić i tylko leniuchowac ,leżec i ogladać jakies fajne filmy.....:( bo na nic nie mam siły...naprawde
Jutro w mojej miejscowości odbęcie sie impreza tak zwana ,,Majówka"....heh
Niewiwm czy to takie fajne będzie... jakies dzieciaki będa śpiewac beznadziejnie i nudne piosenki....nuda...bllee ale wole tam iśc niz siedzieć w domciu!!!!:/
Chciałam was opierniczyc ..!!Dlaczego nie odwiedzacie mojego bloga nawet :(specjalnie dla was zmieniłam jego wystrój a wy co w kulki se lecicie i żadnych komentarzy nie mam nowych....:P
Jak tak stawiacie sprawe to chyba nie ma sensu tak dalej prowadzic tego bloga jezeli nic nie piszecie,:/
Poczekam jeszcze jakiś tydzień i zobaczymy... Ja mówie to poważnie!!!!

Chciałam wam przypomniec ze mam 24
maja imieniny....:*
Pozdrawiam całą klase 1b oraz komętujących...yyhhmm


Teraz osobno Ty i ja...
Nie ma twych oczu,
Które na mnie patrzały.
Rąk, które dotykały...
Z mymi splatały.
Ust które by mnie całowały,
„Kochanie” szeptały.
wszystko się zmieniło,
Od kiedy nie jesteśmy razem,
Mam tylko wspomnienia.
Kiedy ze łzami w oczach
I z uśmiechem na twarzy wspominam...
Wspominam te chwile spędzone z Tobą
Każda minuta,
Urywek z życia...
Nie snem pięknym było...
Nie złudzonym marzeniem,
Lecz to chwile wzniesienia...
W obłoki do gwiazd,
To były chwile spędzone z Tobą ...
Brak mi Ciebie,
Szkoda, że to wspomnienia,
A życie moje sensu już nie ma.
Cofnąć się w przeszłość i czas zatrzymać...
Wiem, w tej chwili
Gdy mnie w ramionach trzymasz,
Wiem, to stać się nie może
W dodatku przy Tobie...
Ona przeklęta,
Znienawidzona prze ze mnie w dniu,
W którym mi Ciebie zabrała..
 
zapigmentowałam paznokcie  rozkosznym fioletem...
och...

tydzień już mielę paczkę orzeszków solonych...
może dlatego moje słowo przyobleka taki posmak...

chyba wykupię pakiet na spotykanie dobrych ludzi, bo te podgniłki ostatnimi czasy źle działają na mój żołądek.
Komentarze
haha X)
brawo
podoba mis ie bardzo..i jeszcze smiesz twierdzic ze nie idzie ci prowadzenie blogu
oj ja pozostaje Twoja wierna fanka ;D
pozdr;*

ja mam z kolei piekny French manicure,bo dzisiaj wykorzystałam swoją nagrode w Instytucie Dr Eris
alez co ja mam wspolnego z twoim komentarzem?

Smutek, zburzony świat...
Straszliwy jest ten dzisiejszy dzień. Dopadło mnie takie przygnebienie... taka nie chec do wszystkiego...:( Okropnosc...a co najgorsze nie moge sie przytulic do Kuby... a tak tego bardzo potrzebuje wlasnie dzis:(:(
 "Młodość to piękna rzecz. Nie dlatego, że pozwala robić głupstwa, lecz dlatego, że daje czas, by je naprawić"Jean Bernard
Macie rację. Analizowanie wszystkiego dookoła nie jest najlepszym pomysłem, bo im więcej się myśli, tym więcej rzeczy dziwnych można wokół siebie wynaleźć...
Aj, dzisiaj mi źle... a właściwie od 5 minut... chciałam zrobić coś fajnego dla Kogoś i w ostatniej chwili ten Ktoś brutalnie sprowadził mnie na ziemię... No, ale cóż, może o to właśnie chodzi?
Ostatnio dużo myślę o tańcu. Jak nie tańczę, to oglądam, jak nie oglądam, to obmyślam, jak nie obmyślam, to rozmawiam. Zawsze chciałam iść tą drogą i mam nadzieję, że teraz uda mi się osiągnąć choć namiastkę moich marzeń z dzieciństwa. Jest całkiem pozytywnie. Ostatnia lekcja, nie chwaląc się, wypadła świetnie, ale duża w tym zasługa mojego partnera ;) W ogóle to stwierdzam, że taniec uzależnia :) Ale to przynajmniej bardzo przyjemny nałóg :) Jestem teraz na etapie poszukiwań miejsca do systematycznych treningów, bo tygodniowe przerwy między lekcjami mnie dobijają ;)
Zwariowałam?
Jakieś trzy tygodnie temu poznałam fajnego faceta. Na imprezie z kumpelą polowałyśmy na samotnych i przystojnych panów ;) Poznałyśmy, tak na lajcie dwóch fajnych kumpli. Dobra zabawa, pogaduchy i wymiana numerów telefonu.
Po jakimś tygodniu jeden z nich nawiązał kontakt. Ale ja wtedy byłam z J jeszcze. Wiec wszystko było tak bardzo na luzie.
Dowiedziałam się, że on nie może zapomnieć tej imprezki i dobrej zabawy. Miło :)
Spotkaliśmy się w ostatki, żeby ekipa była większa.
Było super. Było tak inaczej... normalnie i na luzie i tak niewinnie :)
Później zastanawiałam się, czy nie dostałam czasami na głowę, że tydzień po zerwaniu z J ja umawiam się z innym facetem... No, ale cóż...
No a wczoraj, kiedy już miałam wszystko w głowie poukładane Mały powiedział mi, że coś się w nim zrodziło, że dobrze mu ze mną, że czuje się przy mnie wyluzowany, że nigdy nie przeżywał tego co teraz... i co? Rozwalił mi cały mój świat... tyle lat go kochałam a teraz, kiedy już się pogodziłam z tym, że nigdy nie będziemy razem to on mi z takimi tekstami wyjeżdża... Gadaliśmy wczoraj długo. Mówił, że nic na to nie poradzi, że tak jest, że tak czuje... powiedział też, że skoro poznałam kogoś to on zniknie. I mówił do mnie tak, jak kiedyś i był taki... inny niż zawsze... i nawet po głowie mnie pogłaskał, co do niego absolutnie nie pasuje...
Masakra... czy zawsze musi być pod górkę?
 
 Aniołku !!
 Ściany mam dziurawe jak wykwintny ser szwajcarski. Wyłonił się z czeluści taki jeden Psuj, wydziobał jak dzięcioł solidne dziury, wyrył kręte kornikowe tunele, poklepał się z zadowoleniem po brzuszku, z uśmiechem zakończył pracę Ze strachem patrzę na otwarte ścienne rany. Bielą się przepastnym wnętrzem. Przyglądam się im, dotykam, głaskam obsypujący się tynk. Wczoraj wstępnie załatano dziury by nie straszyły już pokłutymi ranami. Nowe bielutkie żyły różnorakich grubości, zamknięte zostały na wieczność wyznaczoną nie daj Bóg kolejnym remontem.
  (...) siedzę...
Zapatrzony w kostkę cukru widzę jak spojrzenie me ucieka w kierunku zwykłego gestu uprzejmości, kątem oka dostrzegam kobietę tulącą dziecko z miłości, w oddali słychać głośny śmiech rozbawionego pana, a we mnie cisza.... nasłuchuje własnych myśli i szeleszczące zwoje wyobrażeń gdzieś tam uciekają, gdzieś się chowają- nie chcą tego świata, nie chcą jednorazowego spojrzenia człowieka obcego. (...) więc przyjdź, bo i ja przyszedłem. Złap mnie za rękę i porozmawiaj ze mną, najzwyczajniej w świecie, po prostu, bez owijania w bawełnę. Nie o pogodzie- choć to temat nie wyczerpany, nie o sporcie- bo przecież nas to nie dotyczy. Porozmawiajmy o tlących się polach, o rąbku sukni Twej rozdartej, o zapachu kawy o poranku, o uśmiechu gdzieś w tłumie wyszukanym...
O[nie]śmielona więc, wstępnie – piszę.
 Korespondencja cyfrowa że niby taka nowoczesna rozmowa ?? Teraz za rozmowę bierze się pierwszą lepszą dyskusję. Pojawienie się w jednym momencie i miejscu dwóch lub kilku monologów ot cała dyskusja. Dyskutujesz bo chcesz mówić. Rozmawiasz bo chcesz słuchać i ewentualnie gdzieś wpleść swój głos. Kolejność musi być zachowana. Słucham Ciebie i siebie. Jednocześnie. Kiedy mówię ja i kiedy mówisz Ty. Do wspólnego milczenia włącznie :). Ja słucham. Ty słuchasz. My słuchamy. Słuchanie milczenia jest dosyć trudne. Wiadomo, trudność – zniechęca.
 
Nikt nawet nie zapytał mnie o imię, dla nikogo nie byłam niezwykła, przecież tu zjawisko świra to codzienność. Byłam anonimową wariatką, anonimową idiotką, anonimowym ułamkiem sekundy. Ważne, że anonimowym. Nie narażona na krytykę, pod żadną presją, po prostu perfekcyjnie i pod każdym względem WOLNA. Rozmawiajmy….
Przyjmiesz takie zaproszenie ??
 
Spadaj!

Natręt zawsze wskazuje niezłomną wiarę we własne siły. Jeśli na takiego trafisz, będzie cię uparcie podrywał. Najgorsze jest to, że zachowuje się, jakby był Bradem Pittem (chociaż jest brzydszy od Shreka, a zwykła kolba kukurydzy byłaby go w stanie pobić w dyskusji). I najczęściej na takiego gostka nie działa powiedzenie wprost: „Wiesz, nie jestem zainteresowana”. Jemu wydaje się, że to taka zachęta do dalszych działań (bleee!). Możesz być pewna, że nie dotrze do niego także subtelna aluzja („Oh, jaka szkoda, że mam chłopaka”). Musisz się więc wykazać pomysłowością i charakterem:
 1. Ależ oczywiście, że się z tobą umówię. Psychiatra zalecił mi chodzenie na randki jako lekarstwo na rozdwojenie jaźni. Ojej, tylko czy zmieścimy się na twoim rowerze?
 2. Jak miło, że ze mną rozmawiasz. Często faceci się mnie boją. A przecież to, że mój tata jest rosyjskim mafioso nie znaczy, że trzeba mnie unikać. On zawsze bardzo lubi moich chłopców – wysyła im nawet paczki ze zdechłymi rybami.
3. Wiesz, mam taki pomysł. Chodźmy na randkę do domu ojej babci. Staruszka bardzo potrzebuje towarzystwa. Porozmawiasz z nią dwie godzinki, a potem obejrzymy serial.
 4. Ty tez mi się podobasz! Tak bardzo, że pomyślałam sobie, ze możemy jutro wziąć ślub! Po co czekać, skoro się kochamy? A nasze pierwsze dziecko nazwiemy Isaura.
 5. Zdradzę ci sekret: mam grzybicę stóp... więc nie pójdziemy na basen razem. Ale do kina – z przyjemnością!
 6. Na wszystkie randki chodzę z bratem i dwiema siostrami, jeśli nie masz nic przeciwko...
 7. Kiedy byłam mała, wypadłam z wózeczka i przejechał po mnie traktor, dlatego czasami zapominam co się do mnie mówiło... Eeee... O co pytałeś?
 8. Pczepraczam, ja nie mofia po polski.
 9. Niestety nie umówię się z tobą, bo musiałabym iść pod prysznic. Chyba że nie przeszkadza ci, jeśli w ogóle się nie umyję?
 
10. Ale jesteś fajny! Taki głupiutki i śliczny. Będę ci kupować ubranka i popisywać się przed koleżankami, jaką mam wytresowaną małpkę.
 
 43 powody, dla których warto byc kobietą:
01. Nie musisz zastanawiać się, czy już nadszedł dzień tygodnia, w którym należy się wykąpać.
02. Nikt nie nazwie cię męską szowinistyczną świnią.
03. Możesz ;))) i jeszcze ci za to zapłacą.
04. Potrafisz być dwuznaczna.
05. Od wieków wiadomo, że mężczyzna jest głową, a kobieta szyją, która tą głową kręci.
06. Nie musisz przejmować się nieoczekiwaną wypukłością pod rozporkiem.
07. Wystarczy, że założysz bluzkę z dekoltem, a znajdzie się samiec, który nie oderwie od ciebie wzroku (i rąk).
08. Nigdy nie myślisz o tym o ile centymetrów powinien zwiększyć się twój biceps.
09. Nikt nie oczekuje od ciebie, że utrzymasz rodzinę.
10. Nie trzeba ci mówić, kiedy zmienić skarpetki.
11. Potrafisz ugotować cos więcej niż ryż z paczki.
12. Możesz jeździć stopem, mając pewność, że nie będziesz machać ręką przez 3 godziny.
13. Nie dostaniesz w twarz za chęć do życia.
14. Będąc matką od razu pokochasz własne dziecko.
15. Nie musisz trenować, by twoja klatka piersiowa nabrała odpowiednich rozmiarów.
16. Nikt nie każe ci się ekscytować na widok facetów w kolanówkach biegających za piłką.
17. Zawsze biją się właśnie o ciebie.
18. Kobieta może się rumienić.
19. Płacz - nawet bez powodu - nie będzie przejawem mazgajstwa.
20. To ciebie przepuszcza w drzwiach.
21. Nie martwisz się o to, czy on zamówi coś na co cię nie stać.
22. Możesz udawać małą, bezradną istotę.
23. Być wrażliwą to żaden wstyd.
24. Farbowanie włosów nie będzie uznane za dewiację.
25. Nie musisz wiedzieć nic o czołgach.
26. Nie musisz udawać, że bawią cię dowcipy o blondynkach.
27. Tylko w twoim przypadku słowo "nie" może znaczyć "tak".
28. Kobieta wykonująca męski zawód nie będzie zażenowana.
29. Nie zgłupiejesz dla faceta do tego stopnia, by śpiewać serenady pod jego oknem.
30. Kobieta potrafi cieszyć się z kwiatka.
31. Jeżeli zajdzie w ciąże ma pewność, że to jej dziecko.
32. To właśnie dla kobiety facet traci głowę!
33. Dziewczyna zawsze trafia do WC.
34.Jeśli jesteśmy głupie, niektórzy uznają to za słodkie
35.Jeśli jesteśmy leniwe, niektórzy uznają to "niezorganizowane"
36.Jeśli jesteśmy niezorganizowane, niektórzy uznają to za urocze
37.Wszyscy uznają za naturalne, że lubimy zakupy
38. Wystarczy, że zapłaczemy i nie musimy płacić mandatów
39.Kiedy tańczymy, nie wyglądamy jak żaba w sokowirówce
40.Czasami:darmowe kino, darmowa cola, darmowe imprezy
41.Żeby nas rozśmieszyć, wystarczy dobry dowcip
42.Same potrafimy ubrać się gustownie
43.Są takie przypadki, kiedy czekolada potrafi rozwiązać wszystkie nasze problemy!!!
 
43 powody dla których warto być facetem
1.Rozmowy telefoniczne załatwiasz w ciągu 30 sekund.
2.Kiedy inne chłopaki na imprezie noszą takie same ciuchy, może być, ze znajdziesz kumpli na cale życie.
3.Wiesz coś o czołgach.
4.Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka.
6.Możesz samodzielnie otworzyć każdy słoik.
7.Starzy przyjaciele nie współczują ci, gdy przytyjesz.
8.Na pewno się nie pochlastasz, gdy ktoś płacze.
9.Twój tyłek nie gra żadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
12.Nie targasz ze sobą toreb wyładowanych niepotrzebnymi przedmiotami.
14.W warsztacie wszystko należy do ciebie.
15.Nigdy nie potrzebujesz czyścić toalety.
16.Możesz wziąć prysznic i ubrać się w ciągu 10 minut.
18.Nawet, jeśli ktoś zapomni cię zaprosić, nadal pozostanie twoim przyjacielem.
19.Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN.
20.Żaden współpracownik nie doprowadzi cię do płaczu.
21.Nie musisz się golić poniżej głowy.
23.Nikogo nie interesuje, ze w wieku 34 lat jesteś sam.
25.Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
27.Trzy pary butów to więcej niż dość.
28.Możesz publicznie jeść banana.
29.Możesz mówić, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie myślą.
31.Nikt nie przerwie swojego świetnego brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do pokoju.
32.Mechanicy samochodowi mówią ci całą prawdę.
33.Kompletnie cię nie obchodzi, czy ktoś zauważy twoja nowa fryzurę.
34.Zawsze jesteśw takim samym nastroju.
35.Potrafisz podziwiać Clinta Eastwooda nie pragnąc wyglądać tak jak on.
36.Znasz przynajmniej 20 sposobów otwierania butelki piwa.
37.Możesz siedzieć z rozłożonymi nogami niezależnie od tego, co na sobie masz.
38.Taka sama praca - wyższe wynagrodzenie.
39.Siwe włosy i zmarszczki wzmacniają twój charakter.
42.Pilot od telewizora należy do ciebie... wyłącznie do ciebie.
43.Ludzie nigdy nie rzucają okiem na twoja klatkę piersiowa, kiedy z nimi rozmawiasz.


Rodzaje pocałunkow
 1.W Ręke-szacunek
 2.W Czoło-przyjaźń
 3.W Nos-zdrada
 4.W Oczy-tęsknota
 5.W Policzek-podobasz się
 6.W Usta-miłość
 7.W Brodę-nie chcę Cie znać  
8.W Szyję-porządanie
 9.W Piersi-chcę czegoś więcej od Ciebie

Dada była na kontroli w poradni.

Wyniki morfologii dobre, choć mogłyby być lepsze.

Są obniżone po przeziębieniu,ale na szczęście mieszczą się w normach.

19.02- Dominika skończyła chemię.

Dobrze,że trwała ona tylko 5 dni, bo Domcia
źle się na niej czuła i nie chciało jej się jeść:(
.Dostawała 2 butelki chemii codziennie,
a 24 na dobę płukanie czyli kroplówki.Nowy broviac spisuje się dobrze.

19.02- Dowiedziałyśmy się, że nasz blogzostał blogiem roku w kategorii teen.
24.02- Dominika miała gorączkęi musiała jechać do szpitala.Okazało się,
że ma słabe wyniki i musi iść na reżim(osobna sala, na którą się idzie gdy ma
się wyniki mniejsze niż norma). Nie martwcie się, Domcia już lepiej się czuje,ale wyniki niestety dalej słabe.
Uff ale się rozpisałam,pozdrawiam Was serdecznie
Dada
Nie tańczysz do tej samej melodii,
to po co zdzierać płytę...
 Kolejny raz się zawiodłam...to była długa droga, po której dreptaliśmy, ja i ty... ty gdzieś poszedłeś, ale nie wiem gdzie...robi się zimno, więc przycupnę tu i zamarznę na kamień, wraz z ostatnim odechem pożegnam się tylko...
 - dzień dobry białe światełko...
 Byłam naiwna, muszę przyznać, wierzyłam, że to może się udać, że ja, to ta jedyna, że nie będzie więcej kłótni a ty nie będziesz krzyczeć. Dałam kawałek siebie, możliwe, że zbyt duży. Jakie on ma teraz znaczenie? ten kawałek? możliwe, mogę być śmieciem. Już nie stanowię poroblemu. Widzisz? i wszystko wróci do normy...
 - jesteś chora - stwierdziłeś, bo "coś cię do tego skłoniło"...i niech tak zostanie...=_(
nie marznij...
Pani Morał
*
Tak czesto droga naszego życia nie jest prosta i nie prowadzi tam gdzie byśmy chcieli
*
:( a Ty nie popelniasz bledów co?
Przykro mi ze tak powiedzialem, ale nie uwazam za nic dobrego wmawianie komus, ze cos sadzi i ze cos powiedzial. Cala ta polemika powinna sie skonczyc na moim "wcale tak nie uwazam", ale Ty lubisz droczyc... Przykro mi ze tak wyszlo.. mimo ze chce to jeszcze naprawic, to nie dajesz mi szans. Wcale nie mysle, ze jestes chora.. chora jest ta atmosfera ktora sie buduje, kiedy ja musze sie tlumaczyc 10x z czegos czego nie zrobilem.
 
dont worry ,be happy
  bo chyba tu juz moje slowa sa zbedne ...
wróżko wróżko...mogę się przytulić?
tak tak! TYLKO MOCNO!!!
 
 bo najlepszy patent na podryw to zaoferowanie bezprzewodowego odkurzacza....
 faceci z tego co zauważyłam to mistrzowie w bajerowaniu
jest parę tekstów w które można wierzyć a nie koniecznie są prawdą np.
-tylko ty potrafisz tak patrzeć w moje oczy
-właśnie ze twoje piersi nie są małe
- zrobiłaś mi dobrze i teraz spać mi się chce (kolega z ławki stuknięty pięścią w plecy)
- jesteś tak zła, ze aż zbyt dobra
- jesteś moim Skarbem, królewną, kwiatuszkiem, perełka, (marcheweczką i innymi warzywkami i owockami)
- tak bardzo cię kocham, bardziej niż ty...
- to że się uśmiecham to nie znaczy, że kłamię
- chcesz iść do kina? (ale to ty wybierasz film)
- przy tobie jestem najszczęśliwszym facetem na świecie (ciekawe ilu facetów w ciągu sekundy wypowiada te same słowa)
 
męski sposób kochania i adoracji jest nastawiony na odbębnienie niezbędnego, takie mam czasem wrażenie...
Z drugiej strony każda kobieta potrzebuje takich czułych słówek, nawet ja=P
Żeby tylko Bozia obdarzyła mężczyzn darem twórczego kraszenia słowem swoich wybranek.
Musze się pochwalić, ze moje maleństwo to prawdziwy krasomówca oczywiście jak jest wyspany, nie wkurzyłam go jeszcze lub zaliczył jakieś kolokwium...
 do czego kobieta jest potrzebna mężczyźnie? Jak mnie to czasem zastanawia...
oh, jest wiele czynnosci, ktorych oni sami w zaden sposob nie sa w stanie wykonac. a poza tym potrzebuja nas do tego, by czuc sie jak u mamy, miec kochanke i kure domowa w jednej osobie. no i jeszcze ktos musi ich podziwac, a kto jak nie kobieta, choc ostatnio coraz bardziej przewrotna i swiadoma wlasnej przewagi. tak czy inaczej dopelniamy sie i po cos ktos nas stworzyl odmiennymi. a co do bajerowania, hm, mysle, ze z czasem bajery sie zmieniaja, a jesli naprawde zalezy to na swoj uroczo czesto nieudolny sposob sa w stanie wykrzesac z siebie nawet poematy:)
To do spisu owocków i warzywek dorzucę jeszcze "kaktusika" oraz kilkurazowego "bakłażanka" [nie pytajcie, nie wiem, czemu..]; ze spisu nie pojawiło się tylko chyba pare tekstów.. o, dorzuce jeszcze: "przy Tobie sie czuję taki spokojny" [inna wersja "najszczęśliwszego na świecie"].
Ja nie wiem, czy mężczyźni mają jakiś tajny podręcznik, rzadko aktualizowany, z którego na pamięć się uczą takich fantastycznych tekstów..? Szczerze, mogliby nic nie mówić, tylko robić tak, jakby to, co mówią, było prawdą:P
mevillian, robić to co mówią to wyższa szkoła jazdy...=P
może jakaś kobieta w końcu napisze uniwersalny poradnik dla mężczyzn "co powiedzieć kobiecie - czyli czułe słówko na każdą okazję"
 
jak ja patrze na moich rodzicow to moj kochany tatus jest zagubiony gdy nie ma mamy...kiedy on cos potrzebuje a ona nie jest w danej chwili dostepna ma minke jakby zaraz mial sie rozplakac...kto by im gotowal obiady i wiazal krawat...albo skarpetki cerowal i zadbal aby chodzili w czystych ubraniach...przeciez od dawna wiadomo ze faceci to brudasy:D sa tacy mescy ale tacy nie poradni i niezdecydowani...dowod? wystarczy ich wyslac do supermarketu na zakupy i kazac kupic np.makaron...stana przed wielkim regalem z raczkami opuszczonymi i nie wiedza ktory wybrac bo przeciez tyle tu rodzajow i firm i cen...oh boze:) oj ci faceci...pozdrawiam:)
zbliża się wieczór. Powoli zaczynam myśleć o jutrzejszym święcie Walentego. Nie dobrze mi...spędzę je sama, za sprawą przeuroczych koleżaneczek, które nie mogły pozwolić przecież na to, żebym się spotkała z kimś, dzięki komu to święto miało by sens egzystencji w moim kalendarzu. nie bede osądzać, wystarczy ze one to robią.
co więcej dla poprawy nastroju machnęłam turkusowe paznokietki i,,,czerwony brokat na to. nie sposób się nie uśmiechnąć- wyglądają co najmniej głupio, ale to lepiej. Koniec tej klasyczności.
Chciałabym zrobić sama z siebie żołnierza. Pobudka o 7 dzień w dzień. 15 min na ubranie się, pośpieszny posiłek i ciężka praca umysłowa. Czuję potrzebę kształcenia się, potrzebę słów, gdyż chcę być lepsza, od tych którzy swoją bezmyślną taktyka potrafią mnie stłamsić i odebrać radość dnia. To będzie moja mała walka o mnie. Nikt nie przeżyje lepiej życia za mnie, jeśli jak go lepiej nie przeżyję.
czasami musi uplynac duzo czasu za nim zdamu sobie sprawe kto jaka naprawde ma twarz i trudno nam sie pogodzic z rozczarowaniem mysle tylko ze nie warte sa nasze nerwy wierz ze dzis uda Ci sie zasnac blogim snem
pozdrawiam:)
"...bo mam jeszcze dla kogo żyć" dobrze,że zdajesz sobie z tego sprawę - i jakby nie patrzyć szcześciara z Ciebie ;) są tacy co nie mają dla kogo...  
 wiesz co lenka...żyję jak się okazuje bardziej dla ludzi przypadkowo poznanych, niż dla tych, którzy rzekomo mieli mi być tacy bliscy...  
Nienawidze bezsennych nocy, kocham moj sen. Pamietam taką noc poł nocy przepłakałam ale dobra duszyczka pocieszyła mnie o 1 w nocy i na szczeście zasnełam i dobra duszyczka jeszcze drugiego dnia spełniła moje małe wielkie marzenie. Niestety dobra duszyczka jest teraz daleko i nawet nie wie że chciałabym żeby była blisko.
Ja tak jak Ty sama spedze jutrzejsze świeto wiec nie bedzie to dla mnie swieto.
Romantyczna i dramatyczna to jakbym o sobie czytała.
I niech mnie ktoś przytuli...:(

 
Co za wyczucie czasu, właśnie o Nim pomyślałam, a On pojawił się na gg:))) Nie wiem czy pamiętacie jak pisałam o takiej jednej sympatycznej osóbce, która pomogła przetrwać mi bezsenne noce. Która była gdy było mi źle i gdy było dobrze. To chyba Jego jest największa zasługa, że umiem się już dzisiaj uśmiechać. I właśnie ta miła niespodzianka to było kilka dni, które miały tęczowe barwy szczęścia…. i choć ulotne jak motyle to jednak niezapomniane. Naładowałam przy Nim baterie i mam zwyczajnie ochotę żyć. Wiem, że będzie kiedyś lepiej, nie mówię, że jest źle… I właśnie takimi ludźmi chciałabym się otaczać… Dziękuję. A teraz kilka słów do Was:
Dziękuję każdemu z osobna za to, że po prostu byliście. Nie do końca zostałam z tym sama.
 P.S. Upraszam o zostawianie adresów do Was:))) Tak naprawdę ładnie proszę. Nie do wszystkich znalazłam, więc odpowiadam:
  – wezmę Twoja propozycje pod uwagę…. i jeszcze jedno, ja nie chcę tworzyć sobie problemów, tylko rozwiązywać te co mam
 – nie boje się smutku… wiem, że on jest teraz ze mną bym doceniła te chwile szczęścia, kiedy go nie było… poza tym smutek nie jest taki zły, lepsze to niż złość czy nienawiść, że tak się stało… ja jestem tylko smutna
 – nie wykorzystałam jeszcze swojego limitu, poza tym czasem wklejam tylko adres URL obrazka:)
 – czemu nie mogę trafić na żaden twój blog, zawsze mi pisze, że taki nie istnieje, więc o co kaman??? A co do tego co napisałeś…. Dziękuję, bardzo dziękuję:)))
 – dnia się już przestałam bać, dawno przestałam… walczę o każdą dobra myśl… bez przerwy
 - zapraszam, jeżeli tylko Ci się podoba:)))
 – zgadzam się z Tobą, ale ja nie umiem taka być, chociaż może mnie jeszcze życie nauczy… ale czy to dobrze by było???
Dobranoc wszystkim, ja posiedzę jeszcze troszkę, bo nie umiem już spać…
 
Miłość zapuszcza korzenie jedynie tam, gdzie dostrzega podobieństwo nieba.
... jestem otchłanią, piekłem, tajemnicą, sprzecznością samą w sobie, po prostu kobietą, i ten kto powiedział lub powie, że mnie poznał jest po trzykroć głupcem...
 
 Dzisiejszy świat usiłuje wszystkim wmówić, że najlepszą możliwą drogą jest konsumpcyjny styl życia. Mieć więcej, dużo więcej niż inni, oznacza posiadać szczęście. Jak to więc możliwe, że kiedy kupuję biednemu człowiekowi chleb, jestem szczęśliwsza niż wtedy, gdy wybieram dla siebie nowiutkie buty? Praktyka zaprzecza temu co świat podsuwa.
Ciężko jest wierzyć, powiedzieć sobie, że Bóg jest Miłością. Najpierw trzeba założyć, że istnieje Miłość z dużej litery pisana. Potem trzeba przyjąć tę Miłość za wartość nadrzędną i podporządkować jej wszystkie dziedziny życia. Trudno jest wierzyć, bo przychodzą godziny próby, kiedy wszystko zdaje się przeczyć temu, że Bóg jest Miłością.


Różne są sposoby na odzyskiwanie równowagi.
Różne są sposoby pozbycia się negatywnych uczuć. Mówią, że najprościej jest się po prostu wyżyć. Czasem to działa... Oczywiście nadchodzą zranienia, ale serce które kocha, nie przestaje bić dla innych, kiedy spotka się z niewdzięcznością albo nawet z nienawiścią. Nie podda się w walce, będzie kroczyć dalej. Musi tylko pozwolić się uleczyć. Serce człowieka wierzącego zawsze zostaje uzdrowione. Ale nie wystarczy powiedzieć: wierzę. Trzeba jeszcze zanurzyć się w Bogu i pokochać świat takim jaki jest. Zachwycić się dobrem i zwalczać zło. Miłością.


Najlepsze, co zapisaliśmy na tym blogu, czyli cała prawda o nas :)
 ~ Nadzieja zawsze umiera ostatnia, wraz z duszą człowieka, który ją stracił.
~ Nigdy nie jesteś sam. Zawsze jest obok Bóg.
~ Radość zbiera się jak poziomki. Dużo maleńkich owoców zapełnia garnuszek.
~ Człowiek prawdziwie religijny odczuwa potrzebę dzielenia się z innymi swoim szczęściem.
~ Pokusy są po to, aby się doskonalić w ich pokonywaniu.
~ Szczęście przychodzi dopiero wtedy, kiedy się uwierzy, że się je ma.
~ Czasem wszystko musi się posypać w gruzy, żeby na miejscu starego życia można było wybudować nowe, lepsze.
~ Ból można znieść najłatwiej wtedy, kiedy się zapomni o sobie.
~ Przyznanie się do winy jest szalenie trudne, ale daje ogromną radość.
~ Prawdziwe szczęście daje uśmiech drugiego człowieka.
~ Nie czekaj na wielkie szczęście, bo ono nie przyjdzie. Naucz się zbierać maleńkie szczęścia w jedną wielką całość.
~ Za horyzontem szukaj jedynie celu.
~ Popatrz pod stopy - może właśnie depczesz to, czego szukasz.
~ Jesteśmy tacy, jakimi widzi na Bóg.
~ Rany serca mogą zostać uleczone dopiero wtedy, kiedy się zapomni o sobie.
~ Sakrament Pokuty jest po to, aby bolesna prawda stała się zbawczą.
~ Szczęście zdobywa się dopiero, kiedy daje się je innym.
~ Zabijaj strach patrząc mu w oczy.
~ Wiara może wszytko uczynić.
~ Nie ma ludzi złych. Są tylko ludzie dobrzy i ludzie skrzywdzeni.
~ Bóg wszystko zamienia w Dobro.
~ Śmierć jest wbrew pozorom pełna nadziei.
~ Jezus nigdy nikogo nie skasował.
~ Cokolwiek się stało, już się nie odstanie, trzeba ponieść głowę, spojrzeć w niebo i iść dalej.
~ Aby zdobyć szczęście wystarczy wyciągnąć rękę do drugiego człowieka.
~ Ten zna prawdę, kto stawia siebie w Prawdzie.
~ Reakcja człowieka na cierpienie jest miernikiem jego człowieczeństwa.
~ Najtrudniejsze dni życia są tak naprawdę najpiękniejszymi, bo pozwalają niszczyć w sobie zło.
~ Nie ma ludzi bez zalet.
~ Na drodze można znaleźć dużo więcej, nie tylko kasę i rozjechane zwierzęta. :P
~ Po prostu wpakuj się Bogu na kolana i przytul się do Niego najmocniej jak umiesz, a poznasz jak bardzo Cię kocha!

...I to właśnie dla tych uczuć warto żyć, wiedząc że znaczymy dla kogoś coś więcej...